Dzisiaj jest: niedziela - 05 lutego 2012 (36 dzień roku)
SiePomaga.pl
Dowcipy - 164
‹‹‹ 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 33 ›››
Mama dała Jasiowi 50 zł i kazała kupić chleb, mąkę, mleko i sok.
Lecz kiedy Jasio szedł do sklepu zobaczył na wystawie pięknego misia za równo 50 zł. Kupił go i poszedł do domu. Mama zobaczyła misia i cenę i natychmiast kazała Jasiowi go zwrócić. Jasio więc poszedł do sąsiadki. Wchodzi, patrzy a tam sąsiadka baraszkuje z kochankiem w łóżku. Zaraz za Jasiem do domu wchodzi mąż sąsiadki. Przerażona kobieta ukrywa i Jasia i kochanka w szafie. Jasiu mówi do kochanka:
- Kup pan misia.
Kochanek: - Niee.
- Bo będę krzyczał - dodaje Jasiu.
Kochanek dał mu 50 zł.
Na co Jasiu: - Oddaj misia.
- Nie.
- Bo będę krzyczał.
Kochanek oddał misia, a sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie. W końcu Jasiu przychodzi do domu z kieszeniami pełnymi pieniędzy. Matka się przeraziła, że syn obrabował bank i wysłała go do spowiedzi. Jasio mówi w konfesjonale:
- Chciałem sprzedać misia.
Na to ksiądz:
- Spier***** więcej kasy nie mam!!!
Mały Jasio przeczytał w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską. Po chwili pyta ojca:
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- No, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, ze robi się tam człowiekowi dobrze. Nazajutrz Jasio dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, biegnie do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi. Otwiera mu nieco zdziwiona panienka:
- Co tu chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze!
Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała je masłem oraz miodem i podała Jasiowi. Po godzinie Jasio wpada do domu i krzyczy:
- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy nas wierzch wyszły.
- I co?! - pytają Jasia po chwili.
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...
Lecą dwa orły i jeden pyta drugiego:
- Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi?
A ten drugi odpowiada:
- Co się dziwisz, skoro latasz jak cipa...
Klasówka z matematyki, pełne skupienie - nagle nauczycielka mówi:
- Zdaje mi się że słyszę jakieś głosy!...
Na co z sali po cichu Jasiu mówi:
- Mi też, ale ja się na to leczę...
Jest religia. Pani katechetka mówi dzieciom żeby narysowały swoją rodzinę. Chodzi po klasie aż w końcu dochodzi do Jasia i pyta go:
- Jasiu dlaczego twój tata ma zielone włosy.
Jasiu odpowiada.
- Bo nie mam łysej kredki.
‹‹‹ 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 33 ›››
·REKLAMA·
·STATY·
liczniki na strone
Copyright © 2006-2010 by Kapiszon Strona generowała się: 0.006 sek.