|
|
| ‹‹‹ 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 33 ››› |
Facet przychodzi do obskurnej knajpy, siada przy barze i zamawia hamburgera. Barmanka z wykałaczką w ustach pyta ze znudzoną miną: - Zimny czy ciepły? - Ciepły, a jakże inaczej - stwierdza urażony klient. Na to barmanka wyjmuje gotowego hamburgera z lodówki i wkłada go sobie pod pachę. Klientowi z wrażenia odebrało mowę. Jakiś pijaczek siedzący z drugiej strony baru komentuje: - Panie, ciesz się pan, że pan nie zamówiłeś hot-doga... | Wsadzili kolesia do pierdla. Konkretnie: do więzienia w Rawiczu. Szczegół istotny: ośmioosobowa cela. Siedzi se koleś i dłubie w nosie. - Hej, hej, hej... podchodzi do niego "szef" celi. Nie dłub w nosie, h..u! To niekulturalnie. Koleś nic sobie z tego nie robi, dłubie dalej. - Kut.sie złamany, nie dłub w nosie! - nie daje za wygraną szef. - Bo co? - Jajco! A nie wiesz, żłobie, że jest taka zasada dziwna, ale ku.wa się sprawdza, że jak ty tu siedzisz i dłubiesz w nosie, to ktoś akurat dyma twoją żonkę?! - Pier..lisz?! - Nie, tak jest! - Gdzie telefon?! - Na stołówce. Poleciał i dzwoni: - Kryśka? - Taaaa.... - Krycha, słuchaj. Możesz się dymać i dawać, ale ku.wa, jak tylko kiedyś ZACZNIESZ DŁUBAĆ W NOSIE, zabiję! | Żonaty facet przyszedł do spowiedzi. - Mam romans z pewną kobietą - mówi. - A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz. - No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie. - Tarcie to jest to samo co włożenie, odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł. Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas obserwuje go i wybiegając z konfesjonału krzyczy: - Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę! - Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to jest to samo co włożenie! | Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czyści jego mundur z wymiocin. Żeby się jakoś wytłumaczyć generał tako rzecze do niego: - Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakiś porucznik całego mnie zarzygał! Na to adiutant: - Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popier..liło! Nawet w spodnie panu nasrał. | Wchodzi kompletnie zalany gość w środku nocy do domu i od progu wrzeszczy: - Ku*wa, wróciłem! Przewraca się w przedpokoju, rumor jak na wojnie, doczołguje się do sypialni cały czas bluźniąc. - Wróciłem, ku*wa! - drze się głośno już w sypialni, po czym pada na łóżko w ubraniu. A przed snem jedna błoga myśl przemyka mu przez głowę: - Ale zaje*iście jest być kawalerem i mieszkać samemu... |
| ‹‹‹ 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 33 ››› |
|
|
|